To może być największa zmiana w systemie zdobywania prawa jazdy od lat, zmiana wręcz fundamentalna. Rząd chce zlikwidować obowiązkowy egzamin praktyczny na placu manewrowym dla kategorii B i B1, wprowadzić cyfrową kartę kursanta, ograniczyć liczbę podejść do egzaminu jednego dnia i całkowicie przemodelować sposób szkolenia przyszłych kierowców.
Projekt ustawy właśnie trafił do wykazu prac legislacyjnych i już budzi ogromne emocje wśród instruktorów, egzaminatorów i samych kursantów. Bo dla jednych to koniec archaicznego systemu, a dla innych początek chaosu. Najgłośniejsza zmiana dotyczy egzaminu praktycznego.
Projekt zakłada, całkiem zresztą słusznie, likwidację obowiązkowego sprawdzania umiejętności na placu manewrowym dla kategorii B oraz B1, a to oznacza, że kursanci nie będą już musieli wykonywać klasycznych zadań, takich jak ruszanie pod górkę czy parkowanie w wydzielonej strefie egzaminacyjnej.
Cała ocena ma odbywać się wyłącznie w realnym ruchu drogowym. Ministerstwo argumentuje, że to rozwiązanie jest bliższe rzeczywistości i zgodne z praktyką stosowaną w wielu państwach Unii Europejskiej. Trudno nie zauważyć, że to zmiana fundamentalna. Potwierdza to jeden z najbardziej znanych w Polsce instruktorów nauki jazy i wykładowca dla osób, które chcą uzyskac uprawnienia instruktorskie, Sławomir Moszczyński:
Przez lata plac manewrowy był dla wielu symbolem egzaminacyjnego stresu i miejscem, na którym odpadały tysiące kandydatów. Proponowana zmiana to krok w bardzo dobra stronę, ze względu na to, że ktoś, kto chce zdobyć umiejętności będzie musiał wykazać sie praktycznymi umiejętnościami na drodze, które pozwolą na bezpieczne dotarcie do celu. Śmieszy mnie np. kończenie egzaminu, bo kursant najechał na linię itp. Ten sam egzaminator jakoś nie będzie miał problemu podczas egzaminu, który odbywa sie na pokrytej śniegiem nawierzchni, prawda? Idiotyzmów nie brakuje i mam nadzieję, że będą one stopniowo likwidowane.
Reklama
Nowe przepisy mają też mocno uderzyć w nierzetelne szkoły jazdy. Pojawi się cyfrowa karta kursanta oraz indywidualne numery przypisane zarówno kursantom, jak i instruktorom. Każda jazda będzie rejestrowana w czasie rzeczywistym. System zapisze trasę, czas oraz miejsce szkolenia.
Sławomir Moszczyński zastanawia się, jak to będzie wyglądało w praktyce.
Czy to oznacza, że rejestrowany będzie cały czas czy tylko czas jazdy, bo przecież z kursantem trzeba tez czasem porozmawiać, by uzmysowić mu pewne sprawy, związane z prowadzniem auta. Na razie jest to projekt, więc jaka bedzie wersja ostateczna, dopiero sie przekonamy. Szkoda tylko, ze te zmiany nadchodzą o wiele lat za późno
Reklama
- dodaje instruktor.
W praktyce powinno to oznaczać np. koniec fikcyjnych godzin jazd, które przez lata były jednym z największych patologicznych problemów rynku. Resort chce, by zapis trasy w formacie GPX pozwalał zweryfikować, czy kurs rzeczywiście się odbył, a w tym zakresie to ważna zmiana, tym bardziej, że środowisko od lat alarmowało o nabijaniu godzin jedynie na papierze.
Co ciekawe jesli chodzi o kontrolę przebiegu egzaminu to projekt idzie jeszcze dalej, bo nowela przewiduje, że każdy egzamin wewnętrzny w OSK oraz egzamin państwowy w WORD ma być obowiązkowo nagrywany – zarówno obrazem, jak i dźwiękiem.
Cel tego zabiegu jest prosty, chodzi po prostu o większa transparentność i mniej sporów czy odwołań od decyzji egzaminatora. A jeśli już takie nastąpią materiał w wersji audio i wideo przyda się jako dowód w sprawie. A tak czysto po ludzku chodzi właśnie o to, by ograniczyć liczbę kontrowersji, które regularnie wracają po oblanych egzaminach, szczególnie w dużych miastach.
Rząd chce także ukrócić praktykę wielokrotnego podchodzenia do egzaminu praktycznego tego samego dnia, poniewaz po zmianach kursant będzie mógł podejść do niego tylko raz. Wyjątek przewidziano jedynie wtedy, gdy egzamin nie dojdzie do skutku z przyczyn niezależnych od zdającego, jak chociażby awaria pojazdu czy nagłe zdarzenia losowego.
Można jedynie obawiać się, że dodatkowo wydłuży to kolejki w WORDach, ale z drugiej strony ma to uporządkować system. Za to kolejna zmiana uderzy przede wszystkim w tych, którzy latami odwlekają praktykę, ponieważ zdana teoria nie będzie już ważna bezterminowo.
Nowe przepisy przewidują 24 miesiące ważności wyniku egzaminu teoretycznego, a po tym czasie trzeba będzie zdawać go ponownie. Wyjątek obejmie osoby, które zdadzą teorię jeszcze przed wejściem nowych przepisów, maja one zachowć obecne zasady.
Zmieni się też w końcu baza egzaminacyjna. Według pomysłu rządu za pytania odpowiadać będzie nowe Centrum Egzaminowania, działające przy Instytucie Transportu Samochodowego, a liczba pytań ma spaść z około 3500 do 1500. Ma to służyć poprawie jakości, bo w obecnej bazie wychwycono juz wiele błędów lub nonsensów. Nowy zestaw pytań ma mieć częstsze aktualizacje i większą spójność.
Zmiany obejmą także instruktorów, bo po zmianach kandydat na instruktora będzie musiał mieć minimum średnie wykształcenie, a nie jak w tej chwili podstawowe. Wydłuży się też minimalny okres posiadania prawa jazdy z 2 do 3 lat. Teoretycznie oznacza to wyższy próg wejścia do zawodu i próbę podniesienia jakości szkolenia, ale tak jak do tej pory kandydat na instruktora nie będzie musiał nikomu udowadniać, że jego prawko po prostu nie leży w szufladzie.
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, zmieni się praktycznie cały system zdobywania prawa jazdy w Polsce. Dla jednych to długo wyczekiwana modernizacja, a dla innych, tych bardziej konserwatywnych ryzykowny eksperyment. Jedno jest pewne: każdy, kto planuje kurs prawa jazdy, powinien uważnie śledzić te zmiany, bo zasady gry mogą się wkrótce całkowicie zmienić.
Moim zdaniem zmienić powinny sie także samochody do nauki jazdy, ponieważ są one wyposażone standardowo np. w asystenta ruszania. To rozwiązanie sprawia, że po włożeniu pierwszego biego i puszczeniu pedału sprzęgła auto praktycznie samo rusza bez szarpnięć. Ciekaw jestem, kto jako bardzo młody czlowiek będzie miał te systemy w swoim pierwszym samochodzie, które zazwyczaj są już bardzo leciwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze