Reklama

Czy grozi nam wojna nuklearna? ONZ alarmuje, młode pokolenia zmienia priorytety

14/05/2026 07:52

Przez dekady po zakończeniu zimnej wojny broń nuklearna była dla wielu młodych ludzi abstrakcją — czymś z innej epoki, zamkniętym w muzealnych gablotach i podręcznikach historii. Tymczasem w ostatnich latach, wraz z wojną na Ukrainie, konfliktem w Strefie Gazy i narastającymi napięciami wokół Iranu, temat ten wraca ze zdwojoną siłą.


Właśnie temu poświęcone są obrady nowojorskiej konferencji Funduszu Młodych Liderów Organizacji Narodów Zjednoczonych, która potrwa do 22 maja.

Hongkońska producentka i tysiące podobnych jej rówieśników

Natalie Chen, 30-letnia producentka z Hongkongu mieszkająca w Wielkiej Brytanii, przez lata skupiała się — jak większość jej pokolenia — na kryzysie klimatycznym i zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją. Dopiero eskalacja globalnych konfliktów zmieniła jej perspektywę.

Wojna nuklearna nie znajdowała się wysoko na mojej liście zagrożeń" — przyznała w rozmowie z platformą „UN News".

Reklama

Jednocześnie zaznaczyła, że temat rozbrojenia staje się dla niej coraz ważniejszy właśnie w kontekście obecnych konfliktów zbrojnych.

Chen uczestniczy w programie Funduszu Młodych Liderów na rzecz Świata Wolnego od Broni Nuklearnej prowadzonym przez ONZ. Uczestnicy inicjatywy zgłębiają zagadnienia demilitaryzacji i bezpieczeństwa międzynarodowego, a swoje prace zaprezentowali podczas wydarzenia w nowojorskim muzeum Poster House. Organizatorem było rząd Japonii przy wsparciu Biura ONZ ds. Rozbrojenia.

Reklama

Nakamitsu ostrzega: sztuczna inteligencja i broń nuklearna to połączenie przerażające

Szefowa Biura ONZ ds. Rozbrojenia Izumi Nakamitsu nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. Jej zdaniem świat ponownie wchodzi w okres silnych napięć, a społeczność zajmująca się rozbrojeniem stoi dziś przed wyzwaniami, których twórcy Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej — obowiązującego od 56 lat — nie mogli przewidzieć.

Są nowe wyzwania, takie jak integracja sztucznej inteligencji z systemami dowodzenia i kontroli broni nuklearnej, o których przerażające jest nawet mówić" — podkreśliła.

Reklama

Nakamitsu broni przy tym dorobku samego traktatu NPT. Przed jego podpisaniem prognozowano, że broń jądrową będzie posiadać nawet 30 lub 40 państw. „Tak się nie stało dzięki NPT" — zaznaczyła. Przypomnijmy: od zrzucenia ładunków na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku broń nuklearna nie została użyta w żadnym konflikcie zbrojnym.

„Mała bomba" to nie mniejsze zagrożenie. Pamięć o Hiroszimie kluczem

Szczególny niepokój szefowej Biura ONZ ds. Rozbrojenia budzi coraz częściej pojawiająca się w debacie publicznej narracja o możliwości użycia tzw. taktycznej broni nuklearnej — tzw. małych bomb. Nakamitsu jednoznacznie odrzuca tę logikę.

Reklama

To bardzo niebezpieczny przekaz. Bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki byłyby dziś klasyfikowane jako broń o niskiej mocy" — powiedziała, wskazując, jak mylące i groźne jest bagatelizowanie siły rażenia ładunków określanych mianem „małych".

W ocenie Nakamitsu kluczowe znaczenie ma podtrzymywanie żywej pamięci o skutkach ataków z 1945 roku — zarówno tych natychmiastowych, jak i długofalowych. To właśnie ta pamięć, zdaniem szefowej UNODA, stanowi jeden z najskuteczniejszych hamulców przed powtórzeniem historii.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 14/05/2026 09:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości