Przez dekady po zakończeniu zimnej wojny broń nuklearna była dla wielu młodych ludzi abstrakcją — czymś z innej epoki, zamkniętym w muzealnych gablotach i podręcznikach historii. Tymczasem w ostatnich latach, wraz z wojną na Ukrainie, konfliktem w Strefie Gazy i narastającymi napięciami wokół Iranu, temat ten wraca ze zdwojoną siłą.
Właśnie temu poświęcone są obrady nowojorskiej konferencji Funduszu Młodych Liderów Organizacji Narodów Zjednoczonych, która potrwa do 22 maja.
Natalie Chen, 30-letnia producentka z Hongkongu mieszkająca w Wielkiej Brytanii, przez lata skupiała się — jak większość jej pokolenia — na kryzysie klimatycznym i zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją. Dopiero eskalacja globalnych konfliktów zmieniła jej perspektywę.
„Wojna nuklearna nie znajdowała się wysoko na mojej liście zagrożeń" — przyznała w rozmowie z platformą „UN News".
Reklama
Jednocześnie zaznaczyła, że temat rozbrojenia staje się dla niej coraz ważniejszy właśnie w kontekście obecnych konfliktów zbrojnych.
Chen uczestniczy w programie Funduszu Młodych Liderów na rzecz Świata Wolnego od Broni Nuklearnej prowadzonym przez ONZ. Uczestnicy inicjatywy zgłębiają zagadnienia demilitaryzacji i bezpieczeństwa międzynarodowego, a swoje prace zaprezentowali podczas wydarzenia w nowojorskim muzeum Poster House. Organizatorem było rząd Japonii przy wsparciu Biura ONZ ds. Rozbrojenia.
Szefowa Biura ONZ ds. Rozbrojenia Izumi Nakamitsu nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. Jej zdaniem świat ponownie wchodzi w okres silnych napięć, a społeczność zajmująca się rozbrojeniem stoi dziś przed wyzwaniami, których twórcy Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej — obowiązującego od 56 lat — nie mogli przewidzieć.
„Są nowe wyzwania, takie jak integracja sztucznej inteligencji z systemami dowodzenia i kontroli broni nuklearnej, o których przerażające jest nawet mówić" — podkreśliła.
Reklama
Nakamitsu broni przy tym dorobku samego traktatu NPT. Przed jego podpisaniem prognozowano, że broń jądrową będzie posiadać nawet 30 lub 40 państw. „Tak się nie stało dzięki NPT" — zaznaczyła. Przypomnijmy: od zrzucenia ładunków na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku broń nuklearna nie została użyta w żadnym konflikcie zbrojnym.
Szczególny niepokój szefowej Biura ONZ ds. Rozbrojenia budzi coraz częściej pojawiająca się w debacie publicznej narracja o możliwości użycia tzw. taktycznej broni nuklearnej — tzw. małych bomb. Nakamitsu jednoznacznie odrzuca tę logikę.
„To bardzo niebezpieczny przekaz. Bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki byłyby dziś klasyfikowane jako broń o niskiej mocy" — powiedziała, wskazując, jak mylące i groźne jest bagatelizowanie siły rażenia ładunków określanych mianem „małych".
W ocenie Nakamitsu kluczowe znaczenie ma podtrzymywanie żywej pamięci o skutkach ataków z 1945 roku — zarówno tych natychmiastowych, jak i długofalowych. To właśnie ta pamięć, zdaniem szefowej UNODA, stanowi jeden z najskuteczniejszych hamulców przed powtórzeniem historii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze