Reklama

Śmierć radnego Jana Pszczoły. Komentarz Czarzastego


Śmierć wieloletniego radomskiego radnego Jana Pszczoły wstrząsnęła lokalną i ogólnopolską sceną polityczną. Sprawa nabrała szczególnego znaczenia po słowach marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który ocenił, że samorządowiec został „zabity złym słowem”. Radny zasłabł bezpośrednio po burzliwej sesji Rady Miejskiej w Radomiu, a następnie zmarł w szpitalu.


Do zdarzenia doszło w piątek, po nadzwyczajnej sesji rady miasta, zwołanej na wniosek radnych PiS. Obrady dotyczyły krytyki władz Radomia za organizację wydarzenia w stylistyce PRL, inaugurującego obchody 50. rocznicy Czerwca ’76. Sesja miała wyjątkowo napięty przebieg, a atmosfera na sali była skrajnie emocjonalna.

Jan Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu obrad część zgromadzonych zaczęła skandować wrogie hasła, a 78-letni radny stał się celem bezpośrednich, agresywnych ataków słownych. Wkrótce potem źle się poczuł i został przewieziony karetką do szpitala. Lekarze od początku określali jego stan jako ciężki – samorządowiec doznał rozległego wylewu. Zmarł w sobotę wieczorem.

Reklama

„Zabity złym słowem” – mocny komentarz marszałka Sejmu

Do tragedii odniósł się publicznie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który w emocjonalnym wpisie zwrócił uwagę na eskalację języka nienawiści w życiu publicznym.

Podkreślił, że Jan Pszczoła był dobrym człowiekiem i doświadczonym samorządowcem, a agresja słowna, której doświadczył, miała bezpośredni związek z jego nagłym zasłabnięciem.

Ten komentarz nadał sprawie wymiar ogólnokrajowy, przenosząc ją poza lokalny kontekst samorządu.

Kim był Jan Pszczoła?

Jan Pszczoła urodził się w 1948 roku. Z wykształcenia był ekonomistą, przez wiele lat pracował jako główny księgowy, prowadził również własną działalność gospodarczą. Z Radą Miejską w Radomiu był związany od 1998 roku, z przerwami w latach 2002–2006 oraz 2018–2024.

Reklama

W obecnej kadencji został wybrany z listy Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Był jedynym radnym Nowej Lewicy, która po kilku latach nieobecności wróciła do rady miasta. Podczas inauguracyjnej sesji – jako najstarszy radny – otwierał obrady.

Pożegnania i kondolencje z całego spektrum politycznego

Zmarłego żegnali przedstawiciele Nowej Lewicy, lokalnych władz oraz samorządowcy różnych opcji politycznych. Wicewojewoda mazowiecki i przewodniczący radomskich struktur Lewicy Patryk Fajdek podkreślił jego serdeczność, otwartość i oddanie mieszkańcom.

Reklama

Kondolencje przekazali również przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Tyczyński oraz prezydent Radomia Radosław Witkowski, który zaznaczył, że Jan Pszczoła był samorządowcem wyważonym, merytorycznym i zdolnym do współpracy ponad podziałami.

Brutalizacja debaty publicznej pod lupą

W niedzielnych oświadczeniach Nowej Lewicy Radom pojawiło się mocne stwierdzenie, że śmierć radnego wpisuje się w szerszy problem narastającej brutalizacji życia publicznego. Podkreślano, że żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania drugiego człowieka ani odbierania mu elementarnego szacunku.

Reklama

Sprawa Jana Pszczoły stała się symbolem ostrzeżenia, do czego może prowadzić eskalacja agresji słownej w polityce – zwłaszcza wobec osób starszych, działających w samorządzie z poczucia misji, a nie partyjnej kalkulacji.

Tragedia, która zostawia pytania

Śmierć doświadczonego radnego poruszyła opinię publiczną i wywołała pytania o granice politycznego sporu. Dla wielu stała się bolesnym dowodem na to, że słowa – nawet bez fizycznej przemocy – mogą mieć realne, dramatyczne konsekwencje.

Jan Pszczoła pozostanie w pamięci mieszkańców Radomia jako człowiek dialogu, wrażliwości społecznej i wieloletniej służby publicznej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 22/02/2026 17:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama

Najnowsze