Premier Donald Tusk postawił we wtorek sprawę jasno: rząd wyda rozporządzenie nakazujące transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą, ale nie otworzy to drogi do adopcji dla par tej samej płci. To odpowiedź na wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, które od miesięcy czekały na wykonanie.
Tusk przeprosił przy okazji tych, którzy przez lata czuli się przez państwo poniżani. „Chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy przez długie, długie lata czuli się odrzucani, upokarzani. Państwo tu przez wiele lat nie zdawało egzaminu" – powiedział premier.
Na konferencji przed posiedzeniem rządu Tusk zobowiązał ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego do jak najszybszego przygotowania rozporządzenia. Jednocześnie postawił wyraźną granicę, ucinając spekulacje o szerszych konsekwencjach tej decyzji.
„Żeby przeciąć wszelkie spekulacje, chcę podkreślić, że zarówno decyzja o wydaniu rozporządzenia, jak i przyszłe prace ustawowe – to nie jest w żaden sposób droga do możliwości adopcji. Decyzja o rozporządzeniu nie będzie otwarciem możliwości adopcji przez pary jednopłciowe" – powiedział premier. Zaapelował też do parlamentarzystów o jak najszybsze podjęcie prac nad rozwiązaniami ustawowymi.
Jeszcze tego samego dnia Rafał Trzaskowski ogłosił, że stolica nie zamierza czekać na systemowe rozwiązanie. Prezydent Warszawy poinformował na portalu X, że stołeczny Urząd Stanu Cywilnego już w najbliższych dniach dokona transkrypcji aktów małżeńskich par, w których sprawach sądy wydały już wyroki. Następnie pójdzie krok dalej.
„W oparciu o powyższe rozstrzygnięcia sądów, a więc w świetle kształtującej się w ten sposób linii orzeczniczej, w kolejnym kroku USC będzie dokonywał transkrypcji małżeństw osób tej samej płci obywatelstwa polskiego zawartych na terytorium państw Unii Europejskiej, które wystąpiły lub wystąpią z takim wnioskiem do USC" – napisał Trzaskowski.
Zaznaczył, że jako kierownik USC działa wyłącznie w granicach obowiązującego prawa i nie ma swobody ignorowania wyroków sądów polskich ani europejskich.
Sprawa ma już konkretne tło orzecznicze. Od marca Naczelny Sąd Administracyjny nakazał transkrypcję aktów małżeństwa siedmiu par jednopłciowych. Punktem wyjścia było orzeczenie dotyczące dwóch Polaków, którzy zawarli związek małżeński legalnie w Berlinie w 2018 roku.
W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził, że każde państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo zawarte legalnie w innym kraju Unii – niezależnie od tego, czy jego własne prawo takie związki dopuszcza. Do czasu wejścia w życie nowego rozporządzenia warszawski USC będzie dokonywał transkrypcji w ramach dostępnych możliwości technicznych.
„Do czasu wprowadzenia rozwiązania systemowego, czyli rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów z zakresu rejestracji stanu cywilnego, transkrypcje będą dokonywane w ramach istniejących możliwości technicznych" – wyjaśnił Trzaskowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze