Jarosław Kaczyński ogłosił swoją decyzję podczas krakowskiej konwencji partyjnej — kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera w wyborach 2027 roku będzie Przemysław Czarnek. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje, że Polacy mają w tej sprawie mocno podzielone zdania.
Różnica między zwolennikami zmiany a jej przeciwnikami jest minimalna — i obie strony mają poważne argumenty.
Wyniki badania są wymowne w swojej niejednoznaczności. Zmiany kandydata PiS na premiera chce 40,5 procent respondentów — z czego 27 procent wybrało odpowiedź „zdecydowanie tak", a 13,5 procent „raczej tak". Po drugiej stronie stoi 39,3 procent ankietowanych, którzy nie chcą, by Prawo i Sprawiedliwość rezygnowało z Czarnka.

Stanowczo sprzeciwia się temu 25,5 procent badanych, a 13,8 procent skłania się ku opcji „raczej nie". Różnica między obozem zwolenników zmiany a jej przeciwnikami mieści się w granicach błędu statystycznego. Równie istotny jest trzeci wynik — aż 20,2 procent Polaków nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania. To spora grupa niezdecydowanych, która w przypadku wyborów parlamentarnych może okazać się języczkiem u wagi.
Obraz zmienia się zasadniczo, gdy spojrzeć na wyniki przez pryzmat preferencji wyborczych. Wśród sympatyków partii opozycyjnych — głównie PiS i Konfederacji — 48 procent nie chce zmiany kandydata, a za zmianą opowiada się 40 procent.
Odwrotne proporcje dominują po stronie wyborców koalicji rządzącej — 40 procent z nich chciałoby, by PiS wybrało kogoś innego, choć co trzeci wyborca z tej grupy nie potrafi zająć jednoznacznego stanowiska w sprawie rywala politycznego. Wśród sympatyków mniejszych ugrupowań i niezdecydowanych przeważa opcja zmiany — 41 procent, przy 34 procentach opowiadających się za Czarnkiem.
Czwarta co do wielkości odpowiedź w tej grupie to „nie wiem" — 25 procent. To pokazuje, że Czarnek jako kandydat jest figurą wyraźnie polaryzującą, ale mobilizującą przede wszystkim twardy elektorat PiS.
Sam Przemysław Czarnek podczas krakowskiej konwencji PiS nie ukrywał ambicji i z rozmachem nakreślił wizję swojego premierowania. „Polska idzie dziś w bardzo złym kierunku. Ona jest Polską zamieszania, chaosu, krzywdy ludzkiej. A my chcemy Polski normalnej, Polski prawdziwej" — mówił kandydat.
Kontrast między retoryką z mównicy a nastrojami społecznymi jest jednak wyraźny. Marcowy sondaż tej samej pracowni wskazał, że aż 58,3 procent ankietowanych oceniało wybór Czarnka źle — z czego 41 procent „zdecydowanie źle". Pozytywny stosunek do tej kandydatury miało wówczas zaledwie 23,7 procent badanych.
Majowe badanie przyniosło wyraźne odwrócenie tendencji — przeciwnicy Czarnka stracili przewagę, a on sam zyskał grupę zdecydowanych zwolenników. Pytanie, czy to efekt konwencji partyjnej i nasilenia komunikacji PiS, czy też trwała zmiana nastrojów — na to odpowie czas i kolejne sondaże przed wyborami 2027 roku. Badanie United Surveys by IBRiS przeprowadzono w dniach 8–10 maja 2026 roku metodami CATI i CAWI na reprezentatywnej próbie tysiąca dorosłych Polaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A dlaczego Czarnej nie siedzi jeszcze w więzieniu?
A dlaczego Czarnej nie siedzi jeszcze w więzieniu?