Reklama

Nawrocki chce referendum klimatycznego. Senat zdecyduje


Prezydent Karol Nawrocki złożył w czwartek do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Izba wyższa zajmie się nim na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 20–21 maja. Prezydent miał zawrzeć w referendum pytanie z tezą.


Marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska już teraz nie pozostawia złudzeń co do swojego stanowiska — wniosku z tak sformułowanym pytaniem nie poprze.

Pytanie, które odpowiada samo za siebie. Marszałek Senatu mówi wprost

Prezydent chce, by Polacy odpowiedzieli na pytanie: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?". Kidawa-Błońska oceniła je jednoznacznie.

„To pytanie jest z tezą i tak naprawdę w jakiś sposób nie traktuje obywateli poważnie, bo obywatel powinien się wypowiedzieć, jakiej polityki klimatycznej chce w naszym kraju, a nie dyskutować o kosztach życia, bo każdy chce niskich kosztów życia, to jest oczywiste" — powiedziała marszałek dziennikarzom.

Reklama

Dodała, że poważne referendum wymaga pytania bez tezy, które pozwoli Polakom rzeczywiście się wypowiedzieć.

„To pytanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Więc nie mogę za takim referendum zagłosować" — podkreśliła Kidawa-Błońska.

Co zawiera wniosek? Auta spalinowe, CO2 i obciążenia dla rolników

W uzasadnieniu prezydenckiego wniosku wskazano, że skutki gospodarcze, społeczne i ekonomiczne unijnej polityki klimatycznej mają szczególne znaczenie dla państwa i jego obywateli.

Na karcie do głosowania miałyby się znaleźć przykłady konkretnych regulacji — opłaty za emisję CO2 od ogrzewania paliwami kopalnymi i od paliw transportowych, zakaz sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku oraz dodatkowe obciążenia dla rolnictwa.

Reklama

Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska nie zostawiła na tym pomyśle suchej nitki, nazywając go „czystą polityką i to z poważną amnezją" — i przypominając, że to rząd Prawa i Sprawiedliwości współkształtował unijną politykę klimatyczną.

Zaznaczyła też, że referendum Nawrockiego nie zmieni kierunku europejskiej polityki klimatycznej ani nie pomoże Polsce w budowaniu odporności na zmiany klimatu.

Co musi się stać, żeby referendum doszło do skutku?

Zgodnie z konstytucją prezydent może zarządzić referendum ogólnokrajowe wyłącznie za zgodą Senatu, wyrażoną bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy senatorów. Izba ma na podjęcie decyzji 14 dni od momentu otrzymania wniosku.

Reklama

Nawet jeśli Senat wyrazi zgodę, wynik głosowania będzie wiążący tylko wtedy, gdy do urn pójdzie ponad połowa uprawnionych. Dla porównania — ostatnie referendum ogólnokrajowe z października 2023 roku, przeprowadzone równolegle z wyborami parlamentarnymi, nie było wiążące właśnie z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Biorąc pod uwagę deklarację Kidawy-Błońskiej i układ sił w Senacie, wniosek Nawrockiego ma nikłe szanse na uzyskanie wymaganej większości.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 07/05/2026 20:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości