Przez lata polskie uczelnie i instytuty badawcze działały w rozproszeniu – każdy we własnym rytmie, z własną wizją współpracy z zagranicą. Brakowało jednego dokumentu, który nadałby temu kierunek. Teraz taka strategia jest gotowa. Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej zakończyła prace nad Strategią Umiędzynarodowienia Nauki i Szkolnictwa Wyższego do 2035 roku
To dokument, który według jej twórców może zmienić pozycję Polski na naukowej mapie Europy.
Dotychczas współpraca międzynarodowa polskich uczelni rozwijała się żywiołowo, lecz bez spójnej wizji na poziomie państwa. Dyrektor NAWA dr Wojciech Karczewski nie ma wątpliwości, że to był poważny problem.
„Konkretne ośrodki czy uczelnie miały zazwyczaj swoją koncepcję takich działań, brakowało natomiast narzędzia koordynującego takie aktywności na poziomie państwa" – mówi wprost.
Podobne strategie od lat z powodzeniem stosują Wielka Brytania, Niemcy, Francja czy Finlandia, traktując umiędzynarodowienie nauki jako integralny element polityki gospodarczej państwa. Polska do tej pory pozostawała w tyle.
Dokument opiera się na czterech filarach. Pierwszy dotyczy umiędzynarodowienia badań – w tym regularnego zwiększania finansowania z funduszy unijnych. To pilna kwestia, bo Polska jest obecnie płatnikiem netto programu Horyzont Europa, plasując się na końcowych pozycjach pod względem pozyskiwanych środków.
Drugi filar to budowanie marki polskiej nauki i przyciąganie zagranicznych talentów – „z dużym naciskiem na jakość", jak zastrzega Karczewski. Trzeci obejmuje cyfryzację i internacjonalizację procesu kształcenia, a czwarty – upowszechnienie doświadczenia międzynarodowego wśród całej społeczności akademickiej, nie tylko naukowców z pierwszych stron rankingów.
Za ambicjami strategii stoi konkretna diagnoza gospodarcza.
„Jesteśmy największą gospodarką w naszym regionie, stąd powinniśmy przygotowywać się na pełnienie roli lidera. Są nam więc potrzebne wysoko wyspecjalizowane kadry – zarządcze, badawcze, dydaktyczne, administracyjne, techniczne" – wskazuje szef NAWA.
Strategia zakłada też stworzenie warunków, które skłoniłyby polskich naukowców pracujących za granicą do powrotu do kraju. Wyzwaniem pozostaje też spójność z innymi politykami publicznymi – migracyjną, gospodarczą czy cyfrową – bo umiędzynarodowienie nauki nie dzieje się w próżni.
Finalna wersja strategii czeka na akceptację ministra nauki, jednak środowisko akademickie liczy na więcej.
„Podobnie jak duża część środowiska uważam, że to powinien być dokument nawet nie tyle ministerialny, co rządowy" – podkreśla Karczewski, wskazując, że kwestie umiędzynarodowienia leżą w gestii co najmniej kilku resortów jednocześnie.
Prace nad dokumentem zostaną podsumowane podczas IV Kongresu Umiędzynarodowienia, który odbywa się 18–19 maja w Krakowie. To jednak nie koniec rozmów – dyrektor NAWA zapowiada cykliczne spotkania środowiska: „Będziemy się na nich spotykać przynajmniej raz do roku, aby rozmawiać o najlepszych praktykach i aktualnych trendach".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze