Piątkowy poranek przynosi kolejny sprawdzian dla tegorocznych maturzystów. O godzinie 9.00 w salach egzaminacyjnych w całym kraju usiedli absolwenci, którzy zdecydowali się zmierzyć z geografią – jednym z bardziej popularnych przedmiotów rozszerzonych. Egzamin potrwa trzy godziny. Chęć zdawania geografii zadeklarowało 84 tysiące uczniów – zarówno z czteroletnich liceów ogólnokształcących, pięcioletnich techników, jak i branżowych szkół II stopnia.
To 24,4 proc. wszystkich tegorocznych absolwentów. W rankingu najpopularniejszych rozszerzeń geografia zajmuje trzecie miejsce – wyprzedzają ją jedynie język angielski i matematyka na poziomie rozszerzonym. Centralny Komisja Egzaminacyjna opublikuje arkusze egzaminacyjne jeszcze w piątek po południu.
Popołudniowa tura egzaminów jest przeznaczona dla znacznie węższego grona. O godzinie 14.00 do sal wejdzie zaledwie 82 maturzystów, którzy wybrali egzamin z języka mniejszości narodowej na poziomie rozszerzonym. Egzamin potrwa 210 minut. Wśród zdających dominują uczniowie deklarujący znajomość języka litewskiego – 29 osób, białoruskiego – 23 oraz ukraińskiego – 21. Egzamin z języka hebrajskiego napisze 5 uczniów, czeskiego – 3, a niemieckiego jako języka mniejszości – zaledwie jedna osoba.
Warto odnotować novum tegorocznej matury: ukraiński po raz pierwszy pojawił się w grupie języków obcych nowożytnych, choć nadal można go zdawać również jako język mniejszości narodowej. Egzaminy z języków mniejszości na poziomie podstawowym zostały zaplanowane na 21 maja. Arkusze z egzaminów popołudniowych CKE udostępni wieczorem tego samego dnia.
Tegoroczna matura rządzi się precyzyjnie określonymi regułami. Każdy abiturient musi obowiązkowo przystąpić do trzech pisemnych egzaminów na poziomie podstawowym – z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego – a także do dwóch egzaminów ustnych: z języka polskiego i wybranego języka obcego. Uczniowie ze szkół prowadzonych w języku mniejszości narodowych mają dodatkowo egzamin pisemny i ustny z języka ojczystego.
Poza obowiązkowymi egzaminami każdy maturzysta musi podejść do co najmniej jednego egzaminu na poziomie rozszerzonym – tzw. przedmiotu do wyboru. W ofercie znajdują się między innymi biologia, chemia, fizyka, historia, informatyka, wiedza o społeczeństwie, filozofia, historia sztuki czy historia muzyki. Chętni mogą rozszerzyć swój udział nawet o pięć kolejnych egzaminów.
Z obowiązku zdawania przedmiotu dodatkowego zwolnieni są absolwenci techników i branżowych szkół II stopnia, którzy spełnili warunki do uzyskania dyplomu zawodowego. Z tej możliwości skorzystało 13 tysięcy maturzystów.
Tegoroczni maturzyści tworzą bardzo zróżnicowaną grupę pod względem liczby wybranych egzaminów. Nieco ponad 31 proc. absolwentów zadeklarowało zdawanie tylko jednego dodatkowego przedmiotu. Dwa egzaminy rozszerzone planuje 32 proc. zdających, trzy – 28,1 proc., cztery – 5,4 proc., a po pięć lub sześć – odpowiednio 0,6 i 0,1 proc.
Żeby zdać maturę, wystarczy uzyskać minimum 30 proc. punktów z każdego egzaminu obowiązkowego. Wyniki egzaminów rozszerzonych nie mają progu zaliczeniowego – służą wyłącznie do rekrutacji na studia wyższe i nie wpływają na sam fakt zdania matury. Oficjalne wyniki tegorocznej matury poznamy 8 lipca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze