Spotkanie Donalda Tuska z papieżem Leonem XIV w Watykanie wymknęło się schematom dyplomatycznej rutyny. Premier sam przyznał, że rozmowa była „poza protokołem i zaskakująco nieoficjalna" — co w kontekście napiętych ostatnio relacji między Stolicą Apostolską a Polską nadało jej dodatkowego ciężaru. Premier zwrócił uwagę papieżowi na fakt, że jego wypowiedzi nie pozostają bez znaczenia w obliczu wojny w Ukrainie i zmian politycznych na świecie.
Obaj rozmówcy wspominali Jana Pawła II i — jak opisał to Tusk — „chwile, kiedy polski papież zmieniał świat". To porównanie nie było przypadkowe. Na wstępie musimy zaznaczyć, że określanie papieża "ojciem świętym" jest błędem, ponieważ Leon XIV w trakcie pontyfikatu nie został przez kościół uznany za "świetego".
Szef polskiego rządu wykorzystał audiencję, by powiedzieć Leonowi XIV rzeczy, których nie mówi się zwykle przy okazji kurtuazyjnych wizyt.
„Powiedziałem Ojcu Świętemu, że jego słowa też mogą bardzo poprawić ten świat, który zmierza przecież w nie najlepszym kierunku, i że słowa i działania Ojca Świętego mogą też przywracać ład moralny w życiu publicznym" — zrelacjonował premier na briefingu po powrocie z Watykanu.
Reklama
To bezpośrednie nawiązanie do niedawnych, szeroko komentowanych wypowiedzi papieża na temat wojny w Ukrainie, które w Polsce wywołały ostrą krytykę.
Tusk przekazał jednak również słowa papieża skierowane do wszystkich Polek i Polaków.
„Ojciec Święty przekazał dla mnie bardzo ważną myśl — kierował to do wszystkich Polek i Polaków — żeby nie opuszczać głowy, żeby nie tracić nadziei, tylko wręcz przeciwnie. Żeby budować siłę na rzecz dobra i żeby jednoczyć się wokół dobrych rzeczy. Że świat nie musi się pogrążać w chaosie, jeśli ludzie dobrej woli odnajdą siebie i będą działać zjednoczeni" — cytował Leon XIV premier.
Reklama
Tusk podkreślił też, że rozmowa potwierdziła, że obaj podzielają zbliżone wartości — w tym te dotyczące praw człowieka, solidarności i dialogu.
Premier oficjalnie potwierdził, że złożył Leonowi XIV zaproszenie do Polski w imieniu polskich władz i całego narodu.
„Cieszę się, że przyjął je z radością, chociaż data jeszcze jest do ustalenia" — zastrzegł Tusk.
Wyjaśnił, że Stolica Apostolska sygnalizowała wcześniej, iż ze względu na wypełniony kalendarz papieża oraz zaplanowane na 2027 rok wybory parlamentarne w Polsce, realny termin pielgrzymki to „raczej 2028 rok".
W trakcie spotkania omówiono też szereg kwestii międzynarodowych — sytuację w Ukrainie, stan ładu globalnego, zbrojenia europejskie, a także kondycję Kościoła katolickiego w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze