Sprawa Zbigniewa Ziobry nabrała wymiaru międzynarodowego. Po tym jak były minister sprawiedliwości potwierdził w niedzielę wieczorem, że przebywa w Stanach Zjednoczonych, głos zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty — i nie przebierał w słowach.
Lider Nowej Lewicy powiedział w poniedziałek w Radiu Zet, że Polska powinna domagać się od Stanów Zjednoczonych wydania byłego ministra. Odwołał się przy tym wprost do narracji o polsko-amerykańskiej przyjaźni, którą tak chętnie eksponuje prezydent Karol Nawrocki.
— Nie wierzę w to, że Stany Zjednoczone, nasz najbliższy przyjaciel, np. według prezydenta Karola Nawrockiego, nie pomoże nam w odzyskaniu człowieka, który będzie miał zarzuty, które grożą 25 latami więzienia — powiedział marszałek.
Czarzasty zaznaczył również, że brak reakcji ze strony Waszyngtonu będzie miał konsekwencje dla wzajemnych relacji.
Marszałek poszedł jeszcze dalej, formułując coś, co można odczytać jako dyplomatyczne ostrzeżenie. Powiedział wprost, że jeśli USA nie wydadzą Ziobry, Polska będzie musiała zrewidować swoje podejście do wspólnych decyzji podejmowanych z Waszyngtonem.
— Jeżeli władze amerykańskie, nasz najbliższy przyjaciel, nie wydadzą pana Ziobry, to się okaże, że oceny, które miałem na temat przywództwa w Stanach Zjednoczonych się częściowo znowu potwierdzą i będziemy musieli, jako państwo polskie, przemyśleć jeszcze raz politykę w stosunku do różnych decyzji, które mamy ze Stanami Zjednoczonymi wspólnie podejmować — oświadczył lider Nowej Lewicy.
Reklama
Jednocześnie Czarzasty zaznaczył, że w najbliższym czasie Sejm ma podjąć uchwałę w sprawie 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych — co sam określił jako „daleko idący sygnał przyjaźni" wobec amerykańskiego sojusznika.
Pytany o to, co jest dla Polski ważniejsze — ekstradycja Ziobry czy ewentualne przeniesienie amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski — Czarzasty odciął się od takiego stawiania sprawy.
— Sprawą priorytetową jest bezpieczeństwo Polski i zaufanie Polski do swoich partnerów — podkreślił, dodając że zatrzymanie Ziobry przez USA nie pomaga w budowaniu tego zaufania ani we wspólnej grze po jednej stronie.
Reklama
Temat relokacji wojsk jest o tyle aktualny, że na początku maja szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu około 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec. Prezydent Trump sygnalizował później, że wycofanych może być znacznie więcej. Sekretarz stanu Marco Rubio studził jednak te doniesienia, zaznaczając, że żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości 26 przestępstw — w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i nadużywanie stanowiska w związku z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi formalnie o ekstradycję.
Sprawa wchodzi w zupełnie nowy rozdział — transatlantycki. I po raz pierwszy od miesięcy to nie Budapeszt, lecz Waszyngton staje się jej główną sceną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze