Igor Tuleya, Paweł Juszczyszyn i Ewa Gregajtys, troje znanych sędziów, złożyło pozwy przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Sprawa dotyczy zarzutów naruszeń prawa, mobbingu oraz bezpodstawnych postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów. Tuleya, jako jeden z liderów tego pozwu, podkreśla, że Ziobro ponosi odpowiedzialność za działania swoich podwładnych.
Sędzia Tuleya stwierdził w rozmowie w Programie Trzecim Polskiego Radia, że były minister sprawiedliwości „na pewno kierował tymi osobami”. Jak zaznaczył, wszyscy obywatele, w tym sędziowie, mają prawo bronić się przed sądem. – „Zbigniew Ziobro musi ponieść konsekwencje za swoje działania” – dodał Tuleya.
Były minister sprawiedliwości zapowiedział, że po powrocie do władzy planuje rozliczyć działania sędziów. Tuleya skomentował te deklaracje z dystansem:
Ciągle grozi i straszy, ale nikt się tym nie przejmuje.
Reklama
Wypowiedź ta odzwierciedla napiętą sytuację między środowiskiem sędziowskim a politykami odpowiedzialnymi za reformy wymiaru sprawiedliwości.
Igor Tuleya odniósł się również do decyzji w sprawie subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Wyraził współczucie dla ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który zdecydował się na wypłatę pieniędzy, mimo wątpliwości prawnych.
Tuleya podkreślił, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej, która podjęła decyzję w tej sprawie, nie jest częścią Sądu Najwyższego, co rodzi poważne wątpliwości prawne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.