Rozprawa w Trybunale Konstytucyjnym dotycząca przepisów regulujących procedurę wyboru sędziów TK przez Sejm została przesunięta. Początkowo planowano ją na 10 marca, jednak zgodnie z aktualnymi informacjami nowy termin wyznaczono na 17 marca.
Postępowanie zostało zainicjowane na wniosek grupy posłów, którzy zakwestionowali obowiązujące regulacje dotyczące wyboru sędziów Trybunału. Ich zdaniem obecne przepisy mogą naruszać zasady funkcjonowania tej instytucji oraz wpływać na jej niezależność.
Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczy m.in. przepisów ustawy o statusie sędziów TK oraz wybranych zapisów Regulaminu Sejmu regulujących procedurę wyboru sędziów.
Choć termin rozprawy uległ zmianie, skład sędziowski, który rozpatrzy sprawę, nie został zmodyfikowany. Posiedzeniu będzie przewodniczył prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, natomiast funkcję sprawozdawcy pełnić będzie wiceprezes TK Bartłomiej Sochański.
W pięcioosobowym składzie orzekającym znajdą się również sędziowie: Stanisław Piotrowicz, Rafał Wojciechowski oraz Andrzej Zielonacki.
Autorzy wniosku do Trybunału wskazują, że obowiązujące regulacje pozwalają Sejmowi na zbyt szeroką interpretację zasad wyboru sędziów TK. Krytyce poddano zwłaszcza zapis, zgodnie z którym szczegółowe zasady zgłaszania kandydatów i przebieg procedury wyborczej określa Regulamin Sejmu.
Zdaniem wnioskodawców procedura wyboru sędziów Trybunału powinna być w całości uregulowana w ustawie, co zapewniłoby większą przejrzystość i stabilność całego procesu.
W ocenie posłów obecny model może prowadzić do sytuacji, w której większość parlamentarna będzie mogła w dowolny sposób modyfikować zasady wyboru sędziów, w tym także określać wymaganą większość głosów potrzebną do ich powołania.
Istotnym elementem sporu jest również kwestia dziewięcioletnich kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wnioskodawcy podkreślają, że każda kadencja powinna mieć charakter indywidualny, a początek kadencji poszczególnych sędziów nie powinien się kumulować w jednym czasie.
Zdaniem autorów wniosku jednoczesne powołanie większej liczby sędziów mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której w Trybunale powstałaby jednolita większość orzecznicza na wiele lat.
W ich opinii takie rozwiązanie mogłoby wpływać na niezależność instytucji i jej zdolność do pełnienia funkcji kontrolnych wobec władzy ustawodawczej.
W zaskarżonym wniosku pojawia się także kwestia obowiązku złożenia ślubowania przez osobę wybraną na stanowisko sędziego TK przed Prezydentem RP.
Posłowie zwracają uwagę, że obowiązujące przepisy nakładają na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania nawet w sytuacji, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące prawidłowości wyboru sędziego.
W ocenie wnioskodawców głowa państwa powinna mieć możliwość wstrzymania się z odebraniem ślubowania do czasu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości dotyczących legalności procedury wyboru.
Od grudnia 2025 roku w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje sześć nieobsadzonych stanowisk sędziowskich. W najbliższych miesiącach liczba wakatów może się jeszcze zwiększyć.
Kadencje dwóch sędziów kończą się w 2026 roku – Andrzeja Zielonackiego w czerwcu oraz Justyna Piskorskiego we wrześniu.
Sejm już kilkakrotnie podejmował próby obsadzenia wakatów w Trybunale. Kandydaci zgłoszeni przez klub PiS – poseł Marek Ast oraz profesor prawa Artur Kotowski – czterokrotnie nie uzyskali wymaganej większości głosów.
W związku z tym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział ponowne uruchomienie procedury wyboru sędziów. Tym razem kandydatów mają zgłosić również kluby partii tworzących koalicję rządzącą.
Z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że poszczególne ugrupowania mogą przedstawić własne kandydatury na wakujące stanowiska w Trybunale.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek informował pod koniec lutego, że rozmowy dotyczące kandydatów do Trybunału nadal trwają. Lista osób, które miałyby zostać zgłoszone w pierwszej turze uzupełniania składu TK, nie była wówczas jeszcze gotowa.
Według ministra rozwiązaniem mogłoby być powołanie kilku niezależnych prawników, którzy mieliby pomóc w odbudowie autorytetu i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Dodatkowym elementem konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego jest kwestia publikacji jego wyroków. Od czasu przyjęcia przez Sejm uchwały w marcu 2024 roku orzeczenia TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Rząd argumentuje, że publikowanie rozstrzygnięć wydawanych przez organ, którego status jest kwestionowany, mogłoby utrwalić kryzys praworządności. W przyjętej uchwale wskazano również, że niektóre osoby orzekające w Trybunale nie powinny być traktowane jako jego sędziowie.
Spór o Trybunał Konstytucyjny pozostaje więc jednym z najważniejszych punktów napięć w polskim systemie prawnym i politycznym. Nadchodząca rozprawa może mieć istotne znaczenie dla dalszych zasad funkcjonowania tej instytucji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze