Na najbliższym posiedzeniu rządu ministrowie mają zająć się projektem nowelizacji kodeksu postępowania karnego, który może istotnie zmienić sposób rozpatrywania spraw korupcyjnych w Polsce. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Sprawiedliwości, wszystkie postępowania dotyczące zarówno korupcji czynnej, jak i biernej mają zostać przekazane do sądów okręgowych już w pierwszej instancji.
To znacząca zmiana. Do tej pory wiele takich spraw trafiało najpierw do sądów rejonowych, mimo że często dotyczyły one poważnych nadużyć i osób pełniących istotne funkcje publiczne.
Impulsem do przygotowania projektu były zalecenia Grupy Roboczej OECD ds. przekupstwa w międzynarodowych transakcjach handlowych. W marcu 2025 roku w Paryżu eksperci OECD wskazali, że sprawy dotyczące przekupywania zagranicznych urzędników powinny być rozpoznawane przez sądy wyższej instancji – czyli sądy okręgowe.
Resort sprawiedliwości uznał jednak, że ograniczenie reformy wyłącznie do takich przypadków byłoby rozwiązaniem połowicznym.
Dlatego zaproponowano objęcie jedną regulacją wszystkich przestępstw z art. 228 i 229 kodeksu karnego, czyli zarówno przyjmowania, jak i wręczania łapówek – niezależnie od tego, czy sprawa ma charakter krajowy, czy międzynarodowy.
W uzasadnieniu projektu podkreślono, że przestępstwa korupcyjne cechują się szczególnie dużym stopniem winy oraz realnym zagrożeniem dla interesu publicznego. W przypadku korupcji biernej naruszenie dobra prawnego bywa wręcz bezpośrednie – chodzi przecież o sytuacje, w których osoba pełniąca funkcję publiczną sprzedaje swoje decyzje.
Choć kodeks przewiduje zbliżone sankcje za oba typy czynów, zdaniem autorów projektu nie oddaje to faktycznej wagi tych przestępstw. Stąd potrzeba, by zajmowały się nimi sądy o większym doświadczeniu w prowadzeniu skomplikowanych postępowań.
Nowelizacja ma też uporządkować istniejący chaos kompetencyjny. Obecnie sądy okręgowe rozpatrują w pierwszej instancji sprawy dotyczące przestępstw przeciwko mieniu, jeśli wartość szkody przekracza 200 tysięcy złotych. Tymczasem poważne afery korupcyjne – często o znacznie większym ciężarze społecznym – pozostają w gestii sądów rejonowych.
Ministerstwo wskazuje wprost, że jest to nielogiczne i niespójne z zasadą proporcjonalności.
Za projekt odpowiada wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, a jego celem jest wzmocnienie skuteczności walki z korupcją oraz dostosowanie polskich procedur do standardów międzynarodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze