Sobotnie głosowanie w budapeszteńskim Zgromadzeniu Narodowym zakończyło się jednoznacznie. Deputowani wybrali przewodniczącego partii TISZA Petera Magyara na urząd premiera Węgier stosunkiem 140 głosów za do 54 przeciw. Wyniki ogłoszono przy głośnych brawach zarówno w sali plenarnej, jak i przed gmachem parlamentu, gdzie na kilku telebimach transmitowano całe posiedzenie.
Tysiące zwolenników nowych władz czekało na zewnątrz, by świętować historyczny moment zmiany władzy.
Zanim deputowani wybrali premiera, nowy parlament ukonstytuował się formalnie — posłowie złożyli przysięgę, a następnie wybrali przewodniczącą i wiceprzewodniczących Zgromadzenia Narodowego. Układ sił w 199-osobowej izbie jest klarowny: TISZA wprowadziła 141 posłów, uzyskując większość konstytucyjną.
Koalicja Fideszu i KDNP pod wodzą ustępującego premiera Viktora Orbana skurczyła się do 52 mandatów, a skrajnie prawicowy Mi Hazánk zdobył sześć. Sam Orban zdecydował się zrezygnować z mandatu posła — symboliczne zakończenie rozdziału, który trwał półtorej dekady.
Magyar nie wchodzi do rządu z pustymi rękami — ani programowo, ani organizacyjnie. Już po wygraniu wyborów parlamentarnych 12 kwietnia zapowiedział, że jego gabinet będzie się składał z 16 ministrów.
Podczas kampanii mówił też o czymś, co na węgierskiej scenie politycznej brzmi rewolucyjnie: planuje wprowadzenie limitu dwóch kadencji na stanowisku szefa rządu — przepisu, który nie pozwoliłby żadnemu przyszłemu premierowi rządzić tak długo jak Orban. Kadencja nowego premiera trwa cztery lata.
Inauguracyjne posiedzenie Zgromadzenia Narodowego nie było tylko parlamentarną formalnością — stało się wydarzeniem z prawdziwym tłumem i prawdziwymi emocjami.
Transmisja na telebimach przed budynkiem parlamentu przyciągnęła tysiące mieszkańców Budapesztu, którzy chcieli na własne oczy i uszy przeżyć moment ogłoszenia wyników. Brawa po odczytaniu wyniku głosowania rozległy się niemal jednocześnie w środku i na zewnątrz gmachu.
Węgry mają nowego premiera po raz pierwszy od 2010 roku — i wiele wskazuje na to, że świadomość tej historycznej zmiany dotarła do wszystkich zebranych przed parlamentem nad Dunajem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.