Reklama

Ukraińskie drony nad Moskwą. Rafineria ocalała, zginęły 3 osoby


Nocny atak ukraińskich dronów na obwód moskiewski przyniósł bilans trzech ofiar śmiertelnych i dwanaściorga rannych. Rosyjskie ministerstwo obrony chwali się przechwyceniem 556 bezzałogowców – co miałoby być jednym z największych uderzeń od początku pełnoskalowej inwazji.


To była jedna z najbardziej intensywnych nocy tej wojny nad rosyjską stolicą. Syreny przeciwlotnicze nie milkły przez wiele godzin, a rankiem mieszkańcy podliczali straty – i słuchali sprzecznych komunikatów z Moskwy i Kijowa.

Trzy ofiary śmiertelne, budynki mieszkalne i rafineria na celowniku

Niedzielny ranek w obwodzie moskiewskim przyniósł wstrząsające doniesienia. Drony uderzyły w okolicach wejścia do rafinerii ropy naftowej – jednak według władz jej infrastruktura produkcyjna wyszła z ataku bez poważniejszych uszkodzeń. Zupełnie inaczej potoczyły się losy okolicznych budynków mieszkalnych: trzy z nich zostały trafione, a bilans ludzki okazał się tragiczny – trzy osoby zginęły, dwanaście zostało rannych.

Reklama

Mer Moskwy Siergiej Sobianin potwierdził, że „technologia rafinerii" nie ucierpiała, jednocześnie zaznaczając, że w ciągu ostatnich 24 godzin rosyjska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła ponad 120 dronów wyłącznie nad obwodem moskiewskim. Skala operacji obrony powietrznej, jaką opisywał mer, dobitnie pokazuje, z jak masowym atakiem Rosja musiała się zmierzyć tej nocy.

556 zestrzelonych bezzałogowców – Moskwa mówi o rekordowym ataku

Rosyjskie ministerstwo obrony opublikowało własny bilans nocy, który robi wrażenie samą skalą liczb. Jednostki obrony przeciwlotniczej miały przechwycić i zniszczyć łącznie 556 ukraińskich bezzałogowców – nad 14 rosyjskimi podmiotami federalnymi, okupowanym Krymem oraz nad Morzem Czarnym i Azowskim. Komunikat ministerstwa nie pozostawiał wątpliwości co do kwalifikacji tego uderzenia.

Reklama

Według Moskwy był to jeden z najsilniejszych ukraińskich ataków dronowych od chwili, gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję – a od tamtego momentu minęły już ponad cztery lata. Niezależna weryfikacja rosyjskich danych pozostaje niemożliwa, jednak sama liczba zaangażowanych podmiotów federalnych wskazuje na bezprecedensowy zasięg geograficzny operacji.

Kijów odpowiada na krew. Zełenski uzasadnia prawo do uderzenia

Ukraiński atak na obwód moskiewski nie wziął się znikąd. Dzień wcześniej Rosja przeprowadziła bombardowanie Kijowa, które pochłonęło co najmniej 24 ludzkie życia. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zabrał głos jeszcze w piątek, precyzyjnie formułując stanowisko swojego kraju wobec eskalacji.

Reklama
„Ukraina ma prawo uderzyć na obiekty naftowe i wojskowe w Rosji w odpowiedzi na tragiczny w skutkach atak, który spowodował co najmniej 24 ofiary śmiertelne w Kijowie."— Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

Słowa Zełenskiego to nie tylko polityczna deklaracja – to zapowiedź strategii, którą Kijów konsekwentnie realizuje: każde uderzenie w ukraińskie miasta ma spotykać się z odpowiedzią wymierzoną w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową. Atak na rafinię pod Moskwą wpisuje się w ten schemat precyzyjnie.

Cztery lata wojny i nowa logika eskalacji

To, co dzieje się nad niebem Rosji, jest symptomem głębszej zmiany w tej wojnie. Przez długi czas ataki dronowe na terytorium Federacji Rosyjskiej były jednostkowe i traktowane przez Moskwę jako propaganda sukcesu obrony. Dziś mówi się o setkach bezzałogowców w jednej nocy, zasięgu obejmującym półtora tuzina regionów i ofiarach po obu stronach linii konfliktu.

Reklama

Ukraina dysponuje coraz większymi możliwościami dalekiego rażenia, a jej drony docierają już nie tylko do przygranicznych obwodów, lecz w głąb rosyjskiego terytorium – aż pod samą Moskwę. Nocny atak na obwód moskiewski pokazuje, że żadna część Rosji nie jest już całkowicie poza zasięgiem ukraińskiej odpowiedzi, bez względu na to, jak rozbudowaną sieć obrony przeciwlotniczej Moskwa zdoła wystawić.

Źródło: Reuters / AFP Aktualizacja: 25/05/2026 08:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości