Reklama

Rozliczenie rządów PiS. Adam Bodnar ujawnia listę śledztw, zarzutów i aktów oskarżenia


Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar na swoim profilu w portalu X zamieścił podsumowanie rozliczeń polityków i współpracowników PiS. Post pojawił się chwile po tym, gdy dziennikarze RMF powołując się na nieoficjalne źródło, podali, że rozważana jest jego dymisja. Po sprawdzeniu, na jakim etapie są śledztwa prowadzone przez prokuraturę w sprawie nadużyć działaczy PiS, okazało się, że jak dotąd skierowano zaledwie sześć aktów oskarżenia. Mamy najnowszą listę spraw prowadzonych przeciwko politykom i działaczom PiS.


We wtorek wieczorem, krótko po medialnych doniesieniach RMF FM sugerujących, że rozważana jest jego dymisja, minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar zamieścił na portalu X obszerne podsumowanie dotychczasowych działań organów ścigania wobec polityków i współpracowników byłej władzy. Wpis jednoznacznie odnosi się do trwającej politycznej debaty na temat ewentualnego powołania tzw. „rządu technicznego”.

Bodnar, wyraźnie odnosząc się do tej propozycji, stwierdził, że taki rząd miałby na celu zatrzymanie procesu rozliczeń nadużyć z czasów ośmioletnich rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie zapewnił, że rząd Donalda Tuska nie zamierza rezygnować z realizacji swojego programu naprawy państwa.

Reklama

„Rozliczenia są realne i trwają”. Bodnar walczy o pozostanie na stanowisku 

W swoim wpisie minister podkreślił, że postępowania prowadzone przez prokuraturę znajdują się na zaawansowanym etapie, a ich efekty będą coraz bardziej widoczne. Jako dowód przytoczył szereg przykładów spraw, w których już postawiono zarzuty lub skierowano akty oskarżenia wobec byłych członków rządu, posłów oraz współpracowników PiS.

Do najważniejszych spraw zaliczono m.in. aferę Funduszu Sprawiedliwości, w której aż 25 osób, w tym byli wiceministrowie Michał Woś i Marcin Romanowski oraz poseł Dariusz Matecki, usłyszało zarzuty. W odniesieniu do tej afery złożono już pierwszy akt oskarżenia wobec sześciu osób. Matecki był tymczasowo aresztowany.

Reklama

Inne głośne sprawy to m.in. „kilometrówki” europosła Ryszarda Czarneckiego (akt oskarżenia za szkodę na ponad 850 tys. zł), afera RARS, w której 13 osób usłyszało aż 36 zarzutów, czy tzw. „afera hejterska” z udziałem znanej z afery Piebiaka Emilii Sz., skazanej na grzywnę, oraz czterech sędziów, wobec których toczy się procedura uchylania immunitetu.

Lista zarzutów wobec byłych polityków rządu PiS

Zdecydowana większość wyborców Koalicji 15 października wskazuje palcem na Adama Bodnara, jako odpowiedzialnego za porażkę Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Jednym z głównych zarzutów wobec ministra sprawiedliwości, który podnoszą wyborcy, jest zbyto powolne rozliczenie polityków PiS za przestępstwa, których mieli się dopuścić. 

Reklama

Bodnar choć świadomy, że otaczają go bliscy współpracownicy Zbigniewa Ziobry, akceptuje ich obecność zarówno w strukturach Prokuratury Krajowej, jak i prokuraturach regionalnych i okręgowych. Zdecydowana większość z prokuratorów urzędników, którzy wykonywali polityczne zlecenia w czasie, gdy szefem resortu sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro, nadal pełni swoje obowiązki.

To jednak nie przeszkadza miniostrowi chwalić się podsumowaniem rozliczeń PiS, które polega jedynie na wymienieniu kilku, głośnych i bulwersujących opinię publiczną spraw, zamiast konkretnej list działań podjętych w celu przywrócenia praworządności, czy uregulowania statusu neosędziów. 

Reklama

We wtorek również informowaliśmy o rozczarowaniu niezależnych sędziów ze stowarzyszenia Iustitia, którzy domagają się przywrócenia pierwotnego projektu ustawy regulującej status neosędziów, ponieważ bez konsultacji z nimi Ministerstwo Sprawiedliwości zmieniło jej kluczowe zapisy

W podsumowaniu Bodnar wymienia byłych ministrów i parlamentarzystów, którzy usłyszeli zarzuty. Wśród nich są m.in.:

  • Mateusz Morawiecki – były premier, w sprawie organizacji tzw. „wyborów kopertowych”,

  • Mariusz Błaszczak – były minister obrony narodowej, zarzut ujawnienia tajnych informacji,

  • Łukasz Mejza – zarzuty dot. fałszywych oświadczeń majątkowych,

    Reklama
  • Marcin Romanowski – podwójne uchylenie immunitetu i zgoda Sejmu na areszt,

  • Michał Woś – zarzuty dot. FS i systemu PEGASUS,

  • Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik – pełnienie funkcji mimo prawomocnego zakazu.

Lista zawiera także osoby, wobec których trwają procedury uchylenia immunitetu, m.in. Michała Dworczyka (afera mailowa) i Daniela Obajtka (wynajęcie prywatnego detektywa z pieniędzy ORLEN-u).

Minister przytoczył też liczbowe zestawienie spraw, które pokazuje skalę działań:

  • 6 aktów oskarżenia,

  • dziesiątki osób z zarzutami,

  • tymczasowe aresztowania (m.in. w aferach RARS, Collegium Humanum, Orlen),

    Reklama
  • 70 podejrzanych i 373 zarzuty w sprawie Collegium Humanum.

W sprawie NCBR łącznie 27 osób usłyszało zarzuty. W aferze wizowej oskarżono 11 osób, w tym byłego wiceministra Piotra Wawrzyka. Zarzuty postawiono również w sprawie ujawnienia planów obronnych Polski – jednemu z byłych szefów MON oraz historykowi Sławomirowi Cenckiewiczowi.

Praca zespołów śledczych i raport Prokuratury Krajowej

Bodnar zaznaczył, że intensywnie pracują specjalne zespoły śledcze, m.in. ds. Funduszu Sprawiedliwości, oprogramowania Pegasus i Hermes, Podkomisji Macierewicza czy Lasów Państwowych.

Reklama

Podkreślił również wagę opublikowanego wcześniej raportu Prokuratury Krajowej, w którym zbadano 600 spraw z lat 2015–2023. W 396 z nich wykazano polityczne wpływy na przebieg postępowań, a w 124 przypadkach zarekomendowano wszczęcie postępowań dyscyplinarnych lub karnych wobec prokuratorów.

Polityczny kontekst publikacji

Moment publikacji zestawienia nie jest przypadkowy. Wpis Adama Bodnara pojawił się tuż po ujawnieniu przez dziennikarzy RMF FM, że w kręgach rządowych rozważana jest jego dymisja. Oficjalnego potwierdzenia tej informacji nie ma, ale napięcia wokół osoby ministra są wyraźne – zarówno z powodu skali prowadzonych śledztw, jak i oczekiwań wobec tempa ich postępów.

Reklama

Publiczne podsumowanie działań prokuratury może być formą obrony przed zarzutami o zbyt wolne tempo rozliczeń oraz próbą mobilizacji zaplecza politycznego rządu Donalda Tuska.

Wpis Bodnara to jasny sygnał: mimo politycznych zawirowań proces rozliczeń trwa i ma konkretny wymiar – w aktach oskarżenia, zarzutach i sądach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: checkPRESS Aktualizacja: 03/06/2025 18:51
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Karo - niezalogowany 2025-06-03 18:59:19

    Poniżej moje przemyślenia po niedzielnej hekatombie: Trwają analizy, jak to mogło się stać, jak Trzaskowski mógł przegrać. Trwa przerzucanie się winą i w gruncie rzeczy demobilizacja obozu demokratycznego. Praprzyczyną tej sytuacji jest żenujący wręcz poziom debaty publicznej, a raczej jej brak. Pytanie, kto powinien ta debatę moderować? Ano powinni to czynić dziennikarze, tylko takich nie widzę. Jesteśmy zalewani klikbajtami, marnej jakości artykułami, w których jedno zdanie powtarzane jest na wiele sposobów, byle było miejsce na reklamy. Druga rzecz, grzanie tematów wywołujących emocje, polaryzujacych , w polityce oczywiście sprawy światopoglądowe. Byle były emocje, byle się kłócili, bo to się ogląda. Kolejna rzecz tzw. dziennikarze pozwalają, by politycy nie odpowiadali na pytania tylko wygłaszali przekaz dnia. Jaki w takich warunkach mamy dyskutować z argumentem "byle nie Trzaskowski, byle nie Tusk, precz z lewactwem"? A z takimi argumentami mierzą się politycy koalicji 15X i nie wychodzi im to, bo nie potrafią narzucić tonu debacie, myślą, że samo nie bycie pisem wystarczy. Elektorat PiS jest bezrefleksyjny, teflonowy, nie czuje potrzeby zastanawiać się, jak ma funkcjonować Państwo. Elektoratowi konfederacji z kolei wystarczy, żeby nie było lewactwa. Nie ma w naszym kraju więc dyskusji na tematy ważne, więc duopol , na który narzekamy ma się dobrze. Kolejny temat zastępczy, wałkowanie braku rozliczeń, psioczenie na PSL, bo hamuje związki partnerskie (znowu zamiast spraw ważnych światopogląd). Serio? Rządzący mają iść na rympał z rozliczeniami? Łamać prawo, tak jak robił to pis? PO ma traktować koalicjantów jak pis, jak maszynki do głosowania? I tu kolejna różnica między nami a elektoratem prawicy, my się obrażamy, nie głosujemy, teraz szukamy winnych. Czy gdyby nowogrodzki przegrał elektorat pis by obwiniał prezesa? Nie, oni by podważali wynik, jak by prezes kazał wyszli by na ulicę. Na koniec wrócę do naszych światłych dziennikarzy... W kampanii ochoczo tropili szemrana przeszłość elekta. Wystarczyło kilka godzin od wyników a tu łzawe artykuliki o love story nowogródzkich ???? Serio? I to nawet czynią redakcje TVN i GW? Redakcje, które latami broniliśmy przed pis, który je systemowo niszczył. To jest szacunek dla nas z ich strony? Musimy przetrwać kolejne pięć lat śmiania się nam przez autokratów twarz a oni sobie jaja robią? Być może będą przyspieszone wybory, żeby mieć jakąkolwiek nadzieję na normalność blok demokratyczny musi wygrać i to tak, żeby móc veto kolejnego rezydenta odrzucać, takie redakcje mają w tym pomóc? Weźmy się sami w garść, organizujmy, wymuszamy na naszych posłach konkretną robotę, narzucenia dyskusji o państwie, o wizji tego państwa, autokracji wtedy nie mają szans.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama