Joanna Grabowska, neosędzia Sądu Okręgowego w Warszawie rozpoznająca Europejski Nakaz Aresztowania wystawiony za Zbigniewem Ziobrą, figuruje w rejestrze akcjonariuszy Telewizji Republika SA. Wynika to wprost z jej oświadczenia majątkowego złożonego 18 kwietnia 2025 roku. Dokument ujawnia posiadanie 102 akcji tej spółki. Neosędzia Grabowska odmówiła komentarza w tej sprawie i – jak ustalono – utajniła część swojego oświadczenia majątkowego.
Jako pierwszy o sprawie poinformował dziennikarz śledczy i audytor Grzegorz Jakubowski. Dodatkowo na swoich kanałach w serwisie YouTube Jan Piński regularnie informuje o zależnościach pomiędzy neosedzią Grabowską, a partyjną telewizją PiS. Dziennikarz przypominał też wielokrotnie, że osoba ta była zaangażowana wydawanie orzeczeń w sprawie Tomasza Szwejgerta.
Telewizja Republika to nie jest przypadkowa spółka medialna. Stacja Tomasza Sakiewicza znalazła się w centrum jednego z największych skandali finansowych ostatnich lat – śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości, którym kierował Zbigniew Ziobro.
Prokuratura ustaliła, że ze środków Funduszu Sprawiedliwości pieniądze trafiały do podmiotów powiązanych z partią PiS, w tym do mediów przychylnych tej formacji. Telewizja Republika jest publicznie i konsekwentnie identyfikowana jako główna antena medialna Zjednoczonej Prawicy.
Zbigniew Ziobro, za którym wciąż nie wystawiono Europejskiego Nakazu Aresztowania rozpoznawanego przez Grabowską, jest centralną postacią śledztwa dotyczącego tego samego Funduszu, z którego finansowano tę stację. W minioną niedzielę propagandowa stacja potwierdział, że Zbigniew Ziobro będzie jej stałym komentatorem.
Jak wynika z ustaleń Gazety Wyborczej decyzja ta miała pomóc poszukiwanemu ministrowi w uzyskaniu wizy do USA o ucieczce z Węgier w dniu zaprzysiężenia rządu nowego premiera, który zapowiedział wydalenie do z kraju po wygranych wyborach przez partię TISZA.
Polskie prawo procesowe przewiduje dwa tryby wyłączenia sędziego. Pierwszy – z mocy ustawy – dotyczy enumeratywnie wymienionych sytuacji, jak pokrewieństwo ze stroną czy bycie świadkiem w sprawie.
Drugi tryb, tzw. iudex suspectus, uruchamia się na wniosek strony lub z inicjatywy samego sędziego, gdy istnieją okoliczności mogące wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności.
Posiadanie akcji spółki medialnej powiązanej finansowo z oskarżonym, w którego sprawie sędzia orzeka, jest podręcznikowym przykładem okoliczności uzasadniającej taki wniosek.
Kodeks postępowania karnego w art. 41 §1 stanowi wprost: sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Neosędzia Grabowska nie złożyła wniosku o własne wyłączenie.
Wokół Joanny Grabowskiej narosły również kontrowersje niezwiązane bezpośrednio z akcjonariatem. Neoędzia należy do grona osób powołanych na stanowiska sędziowskie z rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2018 roku – tego samego organu, którego tryb powołania zakwestionował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Orzeczenia TSUE i ETPCz jednoznacznie stwierdzały, że tak ukształtowana KRS nie dawała wystarczających gwarancji niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej, co rzutuje na status powołanych przez nią sędziów.
To oznacza, że w sprawie Grabowskiej nakładają się na siebie dwa odrębne zarzuty: wątpliwości co do trybu powołania oraz interes majątkowy w rozstrzygnięciu powiązanym ze spółką, w której jest akcjonariuszką. Neoędzia odmówiła komentarza. Rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie do chwili publikacji nie odpowiedział na pytania w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O tej pseudo sędzinie Grabowskiej pan Szwejgiert mówił juz dawno. Nikt sie nie zainteresował! Teraz za późno!
O tej pseudo sędzinie Grabowskiej pan Szwejgiert mówił juz dawno. Nikt sie nie zainteresował! Teraz za późno!