Reklama

Order Orła Białego dla Zełenskiego. Kapituła zdecyduje


Twórca faszyzmu Benito Mussolini, francuski marszałek Pétain czy rosyjscy carowie to tylko część nazwisk, które przez ponad trzysta lat trafiły na listę odznaczonych Orderem Orła Białego, najstarszym i najważniejszym polskim odznaczeniem. Włoski dyktator, francuski marszałek splamiony kolaboracją z hitlerowskimi Niemcami, władcy zaborczej Rosji. Historia tego orderu zna wiele wyborów, które dziś budzą zażenowanie. Wśród żyjących odznaczonych jest też Gerhard Schröder, były kanclerz Niemiec, od lat związany biznesowo z Kremlem i czerpiący korzyści ze współpracy z otoczeniem Władimira Putina. Na tym tle spór o to, czy Order Orła Białego powinien zostać odebrany Wołodymyrowi Zełenskiemu, przywódcy państwa walczącego z rosyjską agresją, nabiera szczególnej wymowy. Tymczasem w Juracie trwa posiedzenie kapituły orderu, złożonej z prawicowych oszołomów: prof. Michała Kleibera, Zofii Romaszewskiej, Adama Bujaka, Wojciecha Roszkowskiego i Bronisława Wildsteina.


Relacje polsko-ukraińskie znalazły się w jednym z najtrudniejszych momentów od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Powodem narastającego napięcia stała się decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia Bohaterów UPA. W Polsce wywołało to gwałowną reakcję polityczną i dyskusję o możliwym odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego.

W cieniu tych wydarzeń do Warszawy przybył szef kancelarii prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow. Według informacji ukraińskich mediów rozmowy prowadzone w piątek i sobotę miały pomóc uniknąć tzw. najgorszego scenariusza w relacjach między oboma państwami. Strona ukraińska podkreślała, że Kijów pozostaje zainteresowany dalszą strategiczną współpracą z Polską, mimo rosnących emocji wokół historycznych sporów.

Reklama

Burza po decyzji Zełenskiego

Kontrowersje wybuchły po tym, jak pod koniec maja Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych Północ imienia Bohaterów UPA. W Polsce decyzja została odebrana jako symboliczne uhonorowanie organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej podczas II wojny światowej, szczególnie na Wołyniu.

Dla wielu środowisk politycznych i historycznych w Polsce UPA pozostaje symbolem ludobójstwa dokonanego na Polakach w 1943 roku. Z kolei na Ukrainie część społeczeństwa postrzega Ukraińską Powstańczą Armię przede wszystkim jako formację walczącą przeciwko Związkowi Radzieckiemu i sowieckiej dominacji.

Reklama

To właśnie odmienna pamięć historyczna od lat pozostaje jednym z najbardziej drażliwych punktów w relacjach Warszawy i Kijowa. Tym razem spór szybko przeniósł się jednak na najwyższy szczebel polityczny. W Polsce wciąż nie ma powszechnej wiedzy na temat udokumentowanych zbrodni wojennych dokonanych przez oddziały NSZ, AK czy BCh. Być może, gdyby społeczeństwo znalo historię, to nie byłoby tak skłonnne do histerii na temat Ukrainy i Ukraińców.

Karol Nawrocki chce odebrania orderu

Prezydent Nawrocki, reagując na decyzję strony ukraińskiej, zaproponował, by Kapituła Orderu Orła Białego rozważyła odebranie odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Posiedzenie kapituły zostało zwołane na 8 czerwca. Nawrocki argumentował, że gloryfikowanie UPA wzmacnia rosyjską propagandę i uderza w fundamenty polsko-ukraińskiego dialogu historycznego.

Reklama

Według prezydenta taka decyzja władz Ukrainy nie może pozostać bez odpowiedzi ze strony Polski. Order Orła Białego Zełenski otrzymał w kwietniu 2023 roku z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Uzasadniano to zasługami w rozwijaniu współpracy polsko-ukraińskiej oraz walką o bezpieczeństwo Europy w obliczu rosyjskiej agresji.

Sikorski ostrzega przed konsekwencjami

Do sprawy odniósł się również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że decyzja prezydenta będzie miała poważne skutki dla polityki zagranicznej Polski. Sikorski zwrócił uwagę, że odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu mogłoby zostać odebrane jako polityczny sygnał osłabienia wsparcia dla Ukrainy.

Reklama

Minister przypomniał również, że odznaczenie nadal posiada były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, od lat krytykowany za bliskie relacje z Władimirem Putinem. Wypowiedź szefa MSZ została odebrana jako próba tonowania nastrojów i ostrzeżenie przed eskalacją konfliktu dyplomatycznego pomiędzy Warszawą a Kijowem. Sikorski nie wspomniał przy tym o innych haniebnych odznaczonych, jak Mussolini czy Petain.

Mam nadzieję, że po decyzji kapituły i prezydenta nie będzie tak, że były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który bierze od Putina pieniędzy, będzie nadal kawalerem Orderu Orła Białego, a ten, kto z Putinem walczy, będzie go pozbawiony.

Reklama

Donald Tusk apeluje o rozmowę

W sprawę zaangażował się również premier Donald Tusk, który publicznie zaapelował do Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Szef rządu podkreślił, że obecny konflikt może zostać wykorzystany przez Rosję do osłabiania solidarności między Polską a Ukrainą. Premier zaznaczył, że współpraca obu państw pozostaje kluczowa zarówno dla bezpieczeństwa regionu, jak i dla dalszego wsparcia Ukrainy walczącej z rosyjską agresją:

Ponieważ dyplomacja nie wiąże się z żadnymi skutkami, zwraca się do społeczeństwa do Prezydentów Nawrockiego i Zełeńskiego o bezpośrednioą i szczerą ulicą. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w pierwszym zagrożeniu. Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy. To chyba oczywiste dla nas wszystkich.

Reklama

Słowa Tuska wywołały jednak polityczną odpowiedź ze strony otoczenia prezydenta. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zarzucił premierowi nieskuteczność dyplomatyczną i brak realnego wpływu na międzynarodowe rozmowy dotyczące Ukrainy.

Dyplomacja w cieniu historii

Weekendowa wizyta Kyryły Budanowa w Warszawie pokazuje, że obie strony próbują uniknąć otwartego kryzysu politycznego. Ukraińscy przedstawiciele mieli przekazać polskim władzom, że rozumieją skalę emocji związanych z tematyką UPA i są gotowi do dalszego dialogu. 

Reklama

Rozmowy prowadzone z przedstawicielami polskiego rządu, MON, BBN oraz kancelarii prezydenta miały dotyczyć nie tylko kwestii historycznych, ale również szerszej współpracy strategicznej i bezpieczeństwa regionalnego. Choć emocje wokół sprawy pozostają bardzo silne, zarówno Warszawa, jak i Kijów zdają sobie sprawę, że trwały konflikt polityczny byłby korzystny przede wszystkim dla Kremla.

W czasie wojny toczącej się za wschodnią granicą każda poważniejsza rysa w relacjach sojuszniczych może zostać wykorzystana propagandowo przez Rosję. Najbliższe dni pokażą, czy politykom uda się oddzielić historyczne spory od strategicznych interesów obu państw. Decyzja dotycząca Orderu Orła Białego może stać się symbolem nowego etapu relacji polsko-ukraińskich — albo początkiem głębszego kryzysu dyplomatycznego.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 08/06/2026 14:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości